Zapada wieczór, proszę pani,
a potem noc nadciągnie za nim.
Jak liście szepcą zakochani
pod dworcem EKD.
Tak o Elektrycznych Kolejach Dojazdowych pisał mistrz Gaczyński, a w roku 1938 tak opiewał warszawskie tramwaje, poeta Światopełk Karpiński:
Tramwaje już o świcie wstają
I wnet zabawa się zaczyna.
Bardzo wesoło jest tramwajom
Na srebrnych, czarnych, sinych szynach.
Mnie los poskąpił talentów poetyckich więc prozą opowiem historię włochowskiej ekadki i okęckiego dzyndzaja.
Zapraszamy na odcinek 6 cyklu Włochowskie historii w 10 odsłonach pt: Tramwajem na Okęcie i do Włoch.
No results available